W kilku słowach...
Przezabawna manga, z którą nuda na pewno nam nie grozi. Opowiada o losach zwariowanego, ale genialnego naukowca i jego najlepszego dzieła – dziewczynki robota, której wszędzie jest pełno.
Ocena recenzenta
7.7/10.07.7/10.07.7/10.07.7/10.07.7/10.0
  • Ogółem: 7.7
  • Fabuła: 6.0
  • Kreska: 5.5
  • Bohaterowie: 8.0
  •  
  • Humor: 9.0
  • Oryginalność: 10.0
Oceny redakcji
8.1/10.08.1/10.08.1/10.08.1/10.08.1/10.0
  • Ogółem: 8.1
  • Fabuła: 6.8
  • Kreska: 6.3
  • Bohaterowie: 7.8
  •  
  • Humor: 9.5
  • Oryginalność: 10.0
  • głosów: 2  [ szczegóły ]
Oceny użytkowników
8.0/10.08.0/10.08.0/10.08.0/10.08.0/10.0
  • Średnia: 8.0
  • głosów: 1
Zaloguj się, aby głosować.
Ulubione
Reklama
One Piece blechHEART Brotherhood.boo.pl Vongola Family Anime Heaven Konnichiwa.pl Planet Dragon Ball Banzai! Naruto_RPG/PBF One Piece A-G-W.info the Elite DeathBall PolskaManga.pl - wszystko o mandze w Polsce Black-Butler AnimeBoard.PL RPG Maker Biologia w liceum OnePiece-Center.pl Shinden Underground Sencha Project Saiyans-Zone Gintama.pl Raws4U Radio Aoi enaruto-x Anime Online AonM
Losowe radio

Dr. Slump

Tytuł japoński:Dr. スランプ
(Dr. Surampu)
Typ produkcji:manga
Premiera:1980 - 1984
12.1999 - zawieszone (Polska)
Liczba tomów:18
Przedział wiekowy:shōnen
Gatunki, tematy:komedia, science fiction | szkoła

Recenzja

Dr. Slump to manga autorstwa Akiry Toriyamy. Dosyć wiekowa, niedługo stuknie jej 30 lat. Początkowo sprawia wrażenie nudnej historyjki dla dzieci, ale jak to się popularnie mawia: pozory mylą. Powieść wyjątkowo śmieszna, przede wszystkim pomysłowa, oryginalna, bowiem całkowicie odbiega od standardowych dzieł, które najczęściej przychodzi nam "chłonąć". Warto dodać, że seria nie składa się z samych plusów wyżej wymienionych przeze mnie. Co tu dużo mówić, jest po prostu bezsensowna, czy ładniej ujmując nielogiczna. Choć jak się głębiej zastanowię, to mam mieszane uczucia zaliczając tę cechę w tym wypadku na minus. Aczkolwiek szablonowo jest to przyjęte raczej negatywnie, więc przestaję gadać o pierdołach. Rzecz gustu. Nie przeszkadza to jednak w czytaniu, o czym zresztą najlepiej dowiecie się sami zaglądając do tomików.

Tytułowym bohaterem jest Jerzy Spadkowski, mieszkaniec wioski Pingwinówek. Samo nazwisko mogłoby wskazywać na poziom reprezentowany przez owego bohatera. Byt mu się nie wiedzie, wciąż żyje ogromnymi marzeniami, o których potem. Wszystko wygląda bardzo pesymistycznie u tej postaci, ale jest coś co obraca sprawy do góry nogami i właściwie rozpocznie nam przygody w Dr. Slumpie. Pan Jurek jest genialnym naukowcem, którego wynalazki przekraczają czasy teraźniejsze, nie wspominając o tych, w których dzieje się akcja. Kto wie czy i przyszłość nie polegnie w starciu z cudami Jurasa. I tak oto, nasz bystry wynalazca skonstruował sobie robota o wyglądzie nastolatki, a nazwał go imieniem Aralka. Od tej pory zaczyna się prawdziwa zabawa w długiej historii naszych herosów. Z biegiem czasu to dziewczynka-android staje się głównym bohaterem mangi. Poznaje nowych przyjaciół, w których wyróżnia się Pamelka. Razem z nową kumpelą raz po raz dokopuje swojemu stwórcy. Oczywiście na żarty. Chodzi do szkoły, a jej wychowawczynią jest pani Zofia Zawierucha, życiowa tęsknota doktora. W międzyczasie do skromnej rodzinki Spadkowskich dołącza bardzo istotne ogniwo o imieniu Gaciuś – latający, mały stworek, który z miejsca stał się przyrodnim bratem Aralki i jej nieodłącznym towarzyszem. Na dokładkę w świecie Pingwinówka spotkamy takie ikony popkultury jak Godzilla, Ultraman czy parodie powszechnie znanych Supermana i Tarzana.

Fabuła Dr. Slumpa jest mieszaniną wszystkiego co dzieje się wokół bohaterów. Na pierwszy plan w tej kompozycji wyłania się poszukiwanie partnerki życiowej Jurka Spadkowskiego. Prawie 30-letni facet, od zarania dziejów podkochuje się w ślicznej nauczycielce pracującej w tutejszej szkole. Wszelakie pomysły nie przynoszą sukcesu, ale mimo kolejnych porażek, nasz głęboko wierny naukowiec nie daje za wygraną i co chwila zaskakuje nowymi przyrządami, które mają mu pomóc w zdobyciu serca pani Zawieruchy. Niezbędna w całej procedurze jest Aralka, która często jest jedynym sposobem na spotkania Jurka z Zofią.

Praktycznie każdy taki wątek dostarcza czytelnikowi wiele radości, i uśmiechu na buzi. Dr. Slump jest mangą komediową, dlatego logicznie rozumując ogromny nacisk autor położył na humor. Ja oceniam go dobrze, ale opinie na ten temat są różne. Tutaj wszystko zależy od naszego prywatnego gustu. Komizm z jednej strony jest dosyć wyraźnie obsceniczny. Sporo działań herosów polega na przykład na pacaniu patykiem kupki, którą w zasadzie można zaliczyć do grona wpływowych postaci mangi, co na pewno intryguje. Z drugiej strony sama głupota Aralki, i jej spontaniczne, a zarazem zabawne reakcje w przeróżnych sytuacjach potrafią przysłowiowo doprowadzić czytelnika do łez. Osobiście nie zdarzyło mi się płakać przed komiksem, ale mając ostatnio na lekcjach zagadnienia z epoki baroku, zapożyczyłem od twórców i skorzystałem z hiperboli. Zresztą dodam, że nie ominęły mnie bule brzucha z powodu lakonicznie mówiąc – miłego nastroju przy czytaniu. Relaks ze Slumpem w dłoniach gwarantowany.

To teraz kilka słów o kresce. Rysunki są raczej przeciętne, albo nawet i słabe. Postacie nie reprezentują sobą nic nadzwyczajnego, ale to ich taki indywidualny urok. Tło także nie budzi respektu. W zasadzie wszystko jest takie zwyczajne, co powoduje, że rycina nie odgrywa ważniejszej roli w historii, co jest w przypadku Dr. Slumpa dobre. Manga pochodzi z czasów, gdy sprzęt jakim dysponowali ilustratorzy niewątpliwie odbiegał poziomem od dzisiejszego, więc jest pewne dodatkowe usprawiedliwienie.

Ciekawostką jest udział w mandze samego autora – Akiry Toriyamy, który jest nielubiany przez resztę bohaterów. Motyw ten można zaliczyć do plusów Dr. Slumpa, bowiem umacnia w historii oprócz humoru luz, który jest widoczny prawie na każdym kroku. Tego typu wątki dosyć często występują, i w miarę dobrze komponują się z bieżącymi przygodami. Jeśli już jesteśmy przy Akirze, to jest jeszcze jedna bardzo pozytywna cecha jego pracy. Praktycznie po każdym rozdziale dostajemy dodatkowe strony dla fanów. Różne kolorowanki, statystyki, testy sprawdzające naszą wiedzę o bohaterach, strony o codziennym życiu mangaki. W tym ostatnim wybijają się króciutkie ilustrowane historyjki z przeszłości Toriyamy. W ten sposób aktualnie wiem o nim więcej, niż na przykład o premierze kraju, w którym żyję. Ale polityki w to nie mieszajmy. Warto dodać, że polski tłumacz mangi wykonał znakomitą robotę. Przede wszystkim oryginalne nazwy rzeczy i imiona bohaterów, które były trudne do przełożenia na nasz ojczysty język, zastąpił wymyślonymi, co wypadło świetnie i tworzyło spójną całość.

Zachęcam do zapoznania się z mangą Dr. Slump. W Polsce wydatek na tomy, których niestety nie mamy wydanych wszystkich, jest wyjątkowo niski. Polecam przede wszystkim dla ludzi chcących się rozerwać, głównie pośmiać z sytuacji często zahaczających o niemoralność. Ludzie z lekko wypaczonym poczuciem humoru nie będą się nudzić poznając losy bohaterów. Niektórym jednak manga może nie przypaść do gustu, bowiem w jego zainteresowaniach leżą inne żarty, może bardziej poważne? A kto powiedział, że Dr. Slump jest poważny?

Przykładowe strony

Twórcy

Wydawca:Shūeisha
Wydanie polskie:Japonica Polonica Fantastica
Publikacja:Weekly Shōnen Jump
Autor:Akira Toriyama

Linki

Dr. Slump (manga) strona oficjalna - Japonica Polonica Fantastica (PL)
Wyświetleń: 952
Marimo, 02.05.2010

 

Copyright © 2009-2012 Anime Gakure - recenzje anime i mang. All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.