
Świat mimo wejścia na nowy poziom rozwoju technologicznego niewiele się zmienił. Wciąż istnieją podziały polityczne, ekonomiczne czy religijne i wszelkie wynikające z nich antagonizmy i konflikty, tyle że w nowych realiach. W takim świecie istnieje nagląca potrzeba znalezienia kogoś, kto poradziłby sobie z nowymi jak i starymi zagrożeniami. Tutaj pojawia się Sekcja 9. Bezpieczeństwa Publicznego, jako niewielka wyspecjalizowana grupa do zadań specjalnych dowodzona przez panią Major Motoko Kusanagi.
Anime Ghost in the Shell należy do gatunku science fiction, a konkretniej do cyberpunk. Film porusza wiele wątków filozoficznych, takich jak pozbawienie ducha czy cyborgizacja bez zmiany osobowości. Możemy tam dostrzec próby przenoszenia ducha z jednego ciała do innego czy ulepszania ich dla korzyści. Po obejrzeniu tego anime wzbudziło się we mnie wiele pytań, czy człowiek w mechanicznym ciele jest tą samą osobą? Czy natura i wychowanie muszą odstąpić technologii? Jaki sens ma życie człowieka, jeśli po prostu możemy go naprawić? Zaciekawił mnie też fakt, czy technologia występująca w Ghost in the Shell będzie kiedyś dostępna we współczesnym świecie. Przyznam, że film poruszył egzystencjalną stronę mojej osoby. Zacząłem zwracać uwagę na rzeczy, które do niedawna były mi obojętne. Rozrywka i głęboka filozofia, to tylko kilka aspektów, dla których warto obejrzeć ten film.
Fabuła pierwszego filmu Ghost in the Shell opowiada o śledztwie Sekcji 9, której celem jest powstrzymanie genialnego hackera (działającego w sieci cybermózgowej) zwanego Władcą Marionetek. Fabuła poprowadzona jest po mistrzowsku, budując niesamowity klimat, a zakończenie z pewnością można uznać za wyjątkowo udane. Na uwagę zasługuje kreacja bohaterów – bardzo różnorodna i dobrze rozbudowana. Major Motoko jest prawie w całości cyborgiem. Zajmuje się głównie szpiegowaniem i sabotażem. Jej partner Batō jest przeciwieństwem swojej współpracowniczki, charakteryzuje się spokojem i opanowaniem. Tak jak Motoko jest pełnym cyborgiem, jednak jego ciało jest modelem bardziej militarnym. Z kolei ciało Togusy jest prawie w całości ludzkie, poza drobnymi elementami w mózgu. Ma rodzinę i dzieci, przez co często uważany jest za outsidera. Aramaki jest szefem Sekcji 9. Zawsze stara się pomagać swojej drużynie, mimo licznych trudności i komplikacji.
Jeśli chodzi o muzykę, mnie ona przypadła do gustu. Jest idealnie dopasowana do nastroju i danej sytuacji, charakteryzuje się spokojem i mrocznym klimatem. Również na wielki plus zasługuję grafika. Miasta, ludzie czy sceny walki są dopracowane w każdym detalu. Wgłębiając się w każdy szczegół możemy poczuć ten mroczny, przygnębiający cyberpunkowy klimat. W walkach nie brakuje krwi czy brutalności. Sceny walki, zwłaszcza z machiną bojową, są bardzo dobre. Całość podkreśla świetne udźwiękowienie, bez którego żadna ze scen nie byłaby aż tak dobra.
W filmie ciężko jest znaleźć niedociągnięcia. Wiele osób negatywnie wypowiada się na temat tzw. spowalniaczy akcji czy zbyt dużej liczby elementów, inni widzowie są zaś tego zwolennikami i nie wyobrażają sobie takiej produkcji bez wyżej wymienionych elementów. Tego nie da się po prostu rozstrzygnąć, gdyż jest to sprawa czysto subiektywna. W polskim wydaniu DVD, przez złą konwersję klatek, niektóre z nich nakładają się na siebie co powoduje trudny do odczytania rozmazany obraz.
Ciekawostką jest, że bracia Wachowscy, słynni reżyserzy i producenci filmowi przy tworzeniu popularnego Matriksa inspirowali się właśnie Ghost in the Shell. Warto też wspomnieć, że w świecie rzeczywistym film miał wpływ na rozwój techniki aktywnego kamuflażu.
Tę produkcję mogę polecić wszystkim fanom science fiction, jest ona wykonana w ciekawy sposób z niezwykłą dbałością o szczegóły. Tych, którzy nie są przekonani do tego typu anime, mimo wszystko zachęcam do obejrzenia, chociażby ze względu na to, że jest to zdecydowanie górnopółkowa produkcja rozpoznawana wśród popularniejszych anime.