W kilku słowach...
Długo wyczekiwana adaptacja popularnego na całym świecie Dragon Balla – adaptacja luźna o tandetnej fabule.
Ocena recenzenta
5.9/10.05.9/10.05.9/10.05.9/10.05.9/10.0
  • Ogółem: 5.9
  • Fabuła: 3.5
  • Efekty: 6.0
  • Muzyka: 7.0
  • Aktorzy: 7.0
Oceny redakcji
3.9/10.03.9/10.03.9/10.03.9/10.03.9/10.0
  • Ogółem: 3.9
  • Fabuła: 3.2
  • Efekty: 5.5
  • Muzyka: 5.3
  • Aktorzy: 5.3
  •  
  • Walki: 4.0
  • Humor: 3.0
  • Oryginalność: 1.0
  • głosów: 3  [ szczegóły ]
Oceny użytkowników
3.3/10.03.3/10.03.3/10.03.3/10.03.3/10.0
  • Średnia: 3.3
  • głosów: 3
Zaloguj się, aby głosować.
Ulubione
  • W ulubionych: 0
Reklama
One Piece blechHEART Brotherhood.boo.pl Vongola Family Anime Heaven Konnichiwa.pl Planet Dragon Ball Banzai! Naruto_RPG/PBF One Piece A-G-W.info the Elite DeathBall PolskaManga.pl - wszystko o mandze w Polsce Black-Butler AnimeBoard.PL RPG Maker Biologia w liceum OnePiece-Center.pl Shinden Underground Sencha Project Saiyans-Zone Gintama.pl Raws4U Radio Aoi enaruto-x Anime Online AonM
Losowe radio

Dragonball Evolution

Tytuł polski:Dragonball: Ewolucja
Typ produkcji:live-action
Premiera:10.03.2009 (Japonia)
10.04.2009 (USA)
17.04.2009 (Polska)
Czas trwania:85 min ≈ około 1 godz. 25 min
Budżet:$ 45.000.000
Gatunki, tematy:akcja, nadprzyrodzone, science fiction
Powiązane:Dragon Ball (TV)
Dragon Ball: Yo! The Return of Son Goku and Friends!! (ONA)

Recenzja

Na początku warto wspomnieć, iż plotki o tym, że Amerykanie kręcą/nakręcą film aktorski na podstawie mangi i anime Dragon Ball Akiry Toriyamy krążyły już od paru dobrych lat, jednak dopiero pod koniec 2007 roku świat obiegła informacja, iż film jest rzeczywiście w trakcie tworzenia. Reżyserią zajął się James Wong, a za pierwotny scenariusz odpowiada Ben Ramsey.

Film zaczyna się nietypowym treningiem 18-letniego Son Gokū i jego dziadka. Pierwsze pytanie – czemu dziadek jeszcze żyje, mimo iż nie powinien? W tym momencie należy sobie uświadomić, że fabuła w filmie nie jest tą, którą być może znamy z serii, a jest jedynie lekko na niej oparta i opowiada w zasadzie alternatywną historię. Gokū chodzi do szkoły, nawet podkochuje się w koleżance – Chi Chi. Wygląda jak wygląda – gdybym nie wiedział kogo gra, nie sądzę, bym domyślił się, że to główny bohater Dragon Balla. Nie jest "wieśniakiem", który poza chatą dziadka świata nie widział, jest z pozoru zwyczajnym nastolatkiem, zwyczajnie się ubierającym, normalnie zachowującym, pomiatanym przez kolegów, w rzeczywistości jednak obdarzonym nadprzyrodzoną mocą przybyszem z kosmosu. Włosy (nie ma żadnej peruki, która prawdopodobnie wyglądałaby zupełnie nienaturalnie), charakterystyczny element Gokū, co by nie było, ma sterczące, a gdy w jednej scenie wciera w nie żel, wracają z impetem na swoje miejsce. W dniu urodzin, dziadek przekazuje mu Smoczą Kulę z czterema gwiazdkami, których, jak się okazuje, na Ziemi jest w sumie siedem, a które gdy się zbierze, spełnią jedno życzenie. Spotyka Bulmę, pewną siebie dziewczynę o naukowych zainteresowaniach, której ojcu skradziono Smoczą Kulę. Razem wyruszają na ich poszukiwania, a ich życzenie może być tylko jedno – pozbyć się Piccolo, o którym później. Do podróży wkrótce przyłączają się mistrz sztuk walki Muten Roshi i Yamcha, bandyta z pustkowi. Pierwszy przypomina postać znaną z mangi jedynie swoim zachowaniem, nie jest łysy i nie nosi skorupy na plecach, jednak wciąż prezentuje niezdarne zachowanie, w mieszkaniu ma bałagan, i co najważniejsze jest zboczony. Yun-Fat Chow tę rolę zagrał bardzo dobrze i chyba najciekawiej w filmie.

Autorzy scenariusza niestety wykazali się dużą inwencją twórczą, dodając wiele wręcz głupot – jak między innymi proroctwo o Smoczych Kulach, nad którym pieczę sprawuje czarnoskóry osobnik – niejaki Sifu Norris – wymyślony w całości na potrzeby filmu. Niektórzy utożsamiają go z Mutaito, znanym z mangi mistrzem Roshiego, ja jednak nie dostrzegam najmniejszego związku. Piccolo przebudził się po pokonaniu go przed wielu laty Mafubą (tutaj atakiem wykonanym przez garstkę ludzi, jednak o jednakowym rezultacie – zamknięciu przeciwnika w naczyniu), ale nie dowiadujemy się, jakim sposobem. W filmie, z "dodatków" pojawia się także znana z obsady dziewczyna o imieniu Mai, sługa Piccolo – zdecydowanie wzorowana na Mai znanej z mangi, sługi Pilafa, który to przecież w dziele Toriyamy uwolnił Szatana, więc widzimy tu pewien związek. Przez cały film przewija się wątek "Piccolo i jego niepokonanego sługi Ōzaru" – co to jest u licha? – kolejne, bardzo słabe, chyba najgorsze, irytujące przekształcenie fabuły. Zaś Kamehameha przedstawiona jest w filmie jako energia ki o różnych zastosowaniach – wpuszczona w ciało umierającego Son Gokū, przywraca go do normalnego stanu, wpuszczona w latarnie, zapala je. Spaprano również, w moim odczuciu, sprawę z Shen Longiem – Boskim Smokiem, który w filmie jest niemrawy, słowem się nie odzywa, jedynie spełnia życzenie, po czym znika.

Niestety, jak widzimy, pod względem fabuły film słabo się prezentuje. Jest ona błaha i banalna, za co przede wszystkim odpowiedzialne są liczne jej zmiany w stosunku do oryginału, gdzie była prosta, zgrabna i japońska. Poza tym brakuje jednego z ważniejszych elementów serii – dobrze ukazanego humoru, nie mówiąc już o tym specyficznym dla Akiry Toriyamy. Niby są zabawne sceny między innymi z Muten Roshim czy Yamchą, mające swe źródła w mandze, ale wiele im brakuje. To może przynajmniej walki są ładne? Nie bardzo. Poza nielicznymi atakami energią, niczym się nie wyróżniają. Chociaż "bijatyka" Gokū (właściwie unikanie ciosów) na przyjęciu jest całkiem niezła. A finałowa walka Piccolo z głównym bohaterem? Nudna i krótka – trwająca chwilę wymiana ciosów i starcie na energie ki. Należy zaznaczyć, iż twórcy filmu zrezygnowali z wielu małorealistycznych postaci, takich jak Kuririn bez nosa i Tenshinhan z trzecim okiem, czy też gadających zwierząt – Ūlonga i Puara, gdyż chcieli, by świat w nim przedstawiony był bliższy rzeczywistości.

Technicznie jest prawie w porządku, bo fajerwerków i tutaj nie ma. Można się przyczepić do wyglądu Piccolo (wygląda jakby wracał z balu przebierańców...) i jego statku, na którym podróżował. Jego "dzieci" natomiast zalatują kiczem, mimo iż występują jedynie w cieniu. Ataki energią ki, przede wszystkim Kamehameha, nie zostały skonstruowane źle, ale do ideału wiele im brakuje. Energia przez nie wyzwalana jest lotna i pojawia się na bardzo krótki okres czasu, przez co nie można jej podziwiać, jak to każdorazowo w anime. To odnośnie filmu oglądanego w kinie, bo muszę stwierdzić, że na małym ekranie lepiej się to prezentuje. Muzyka skomponowana przez Briana Tylera jest całkiem przyzwoita i jest jej dość dużo, ale przykuła moją uwagę dopiero podczas drugiego seansu.Dodatkowo, pod koniec filmu raczy nas znana japońska piosenkarka Ayumi Hamasaki ze swoim utworem Rule.

Jak ktoś nie zna oryginalnej fabuły, to niestety po obejrzeniu Dragonball Evolution może nie mieć dobrego zdania o samym Dragon Ballu, gdyż film niczym specjalnie nie zadziwia, i gdyby nie główny wątek, to prawdopodobnie nie miałby prawa ujrzeć światła dziennego. A słabe zmiany w fabule, niestety jeszcze pogarszają jego sytuację. Film nie prezentuje się zbyt dobrze, ale nie jest takim chłamem, jak można w różnych miejscach wyczytać. Jest on skierowany przede wszystkim do młodzieży i należy mieć to na uwadze. Ludziom starszym, nieznającym DB, filmu nie będę polecał, chyba że nie mają co do kina wysokich oczekiwań. Fani serii raczej powinni obejrzeć tę pierwszą, i póki co jedyną, profesjonalną adaptację (adaptację!) filmową dzieła Toriyamy. Na rok 2011 zapowiadana jest kontynuacja – Dragonball 2: Reborn. Trzeba mieć tylko nadzieję na lepsze efekty specjalne i fabułę, chociaż bliższa mangowej już pewnie nie będzie.

Kadry

Twórcy

Produkcja:20th Century Fox
Reżyseria:James Wong
Autor mangi:Akira Toriyama
Scenariusz:Ben Ramsey, James Wong
Muzyka:Brian Tyler

Seiyū

Justin Chatwin:Son Gokū
Yun-Fat Chow:Master Roshi
Jamie Chung:Chi Chi
James Marsters:Piccolo
Joon Park:Yamcha
Emmy Rossum:Bulma
Eriko Tamura:Mai

Linki

Dragonball Evolution (live-action) strona oficjalna (EN)
Dragonball Evolution (live-action) w Anime News Network (EN)
Dragonball Evolution (live-action) w Internet Movie Database (EN)
Wyświetleń: 3944
Shounen, 11.05.2009

 

Copyright © 2009-2012 Anime Gakure - recenzje anime i mang. All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.